Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Z życia pszczół. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Z życia pszczół. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 marca 2017

Marzec w pasiece, cz. 1 - poidło

Świeża woda na pasiece jest bardzo ważna, może szczególnie wiosną, ale też cały czas. Jeśli blisko pasieki nie ma rzeczki lub innego źródła wody, warto pomyśleć o poidle. Zresztą - do czego was dziś spróbuję przekonać - nawet jeśli rzeczka jest gdzieś w pobliżu, to i tak poidło na pasiece powinno stać.

Woda jest niezbędna do przygotowania pokarmu dla wykarmienia czerwiu. Wiosną robotnice nie przynoszą jeszcze do ula dużych ilości nektaru, więc wartość wody rośnie.


Po co poidło na pasiece?
A no po to, żeby zbieraczki nie musiały latać za wodą na duże odległości, często w niesprzyjających warunkach atmosferycznych, jak to wiosną bywa. Wiele z nich z powodu kiepskiej pogody już do ula nie wróci. Warto więc pomyśleć o uchronieniu robotnic przed dalekimi lotami po wodę do zbiorników, w których może ona być zimna i zanieczyszczona i po prostu zainstalować na pasieczysku poidło. Konstrukcja zależy od własnej pomysłowości i zdolności. My mamy poidło roboty i pomysłu Kamila 😏 Ustawiliśmy je w zacisznym i nasłonecznionym miejscu, do czego i was namawiamy.

Im strumień wody cieńszy, tym szybciej nagrzeje się ona od słońca, a chodzi nam przecież o to, żeby woda nie była zimna, bo wtedy pszczoły będą chętniej z niej korzystały.


Poidło powinno stać na pasiece od pierwszego oblotu (jeśli więc planujecie własną konstrukcję, to trzeba się spieszyć, bo to projekt na wczoraj) do pierwszych jesiennych mrozów.


Nasza rada: pilnujcie, żeby w poidle zawsze była woda, bo jeśli jej zabraknie, pszczoły natychmiast znają sobie inny wodopój i potem będą ignorowały poidło. Jeśli wam się to jednak przydarzy, to warto posmarować wodopój troszkę miodem, który będzie dla pszczół wabikiem.


 


poniedziałek, 27 lutego 2017

piątek, 22 lipca 2016

Ul od środka

Podejrzyjmy sobie dziś pracę pszczelarza na pasiece. Kamil robi przegląd ula specjalnie dla Was, sprawdza plastry, czerw, szuka matki. Chyba nie ma co opisywać, pooglądajcie, zapraszam na pasiekę:





sobota, 16 lipca 2016

Pierzga lepsza niż pyłek

Pierzga ma więcej witamin i minerałów niż pyłek kwiatowy, jest więc lepszym środkiem spożywczym i zdrowotnym, ale trudniej ją pozyskać.
O ile pyłek "wystarczy" zabrać pszczołom zanim go wniosą do ula, a potem tylko wysuszyć i zapakować, o tyle pierzgę trzeba wyciągnąć z komórek plastra, w których umieściły ją pszczoły.

Ale po kolei, pszczoła zbieraczka przynosi pyłek do ula na tylnych odnóżach, co można zaobserwować na filmiku:



Przynosi i składa w komórce plastra. Następnie pszczoła ulowa rozdrabnia obnóża, miesza z wydzieliną gruczołów ślinowych i miodem. Potem główką to ubija i zalewa miodem. Nie ma dostępu powietrza, więc w komórce zachodzi fermentacja mlekowa, jak przy kiszeniu kapusty. W ten sposób pokarm zostaje zakonserwowany i jest odporny na rozwój pleśni i bakterii gnilnych. Dzięki temu można go długo przechowywać, zarówno w ulu, jak i poza nim.

Pierzgę w komórkach plastra widać dobrze tutaj:



piątek, 15 lipca 2016

Wygryzanie się pszczół z komórki

Proces zarodkowy pszczoły kończy się wykluciem larwy z jajka. Kolejny okres kończy się z chwilą przekształcenia się poczwarki w owada dojrzałego. 

Tutaj pszczoły wygryzają się z komórki plastra:



Już wcześniej wam to pokazywałam, nie będę więc opisywać wszystkiego jeszcze raz, tylko odsyłam do linka poniżej. Można tutaj przeczytać czym pszczoła się zajmuje dzień do dniu, już po opuszczeniu komórki:
 http://podlaskiemiody.blogspot.com/2013/08/wygryzanie-sie-pszczoy-z-komorki.html

wtorek, 7 czerwca 2016

Z pszczołami na spacer

 Gorczyca kwitnie, pszczółki są bardzo zadowolone.



A i ja nie narzekam, co wieczór spaceruję sobie wśród kwiatów i pszczół, bo pachnie i "szumi" przepięknie.




poniedziałek, 23 maja 2016

Odkład, rójka i niebo usiane pszczołami

Na pasiece praca wre, to i przygód nie brakuje. Otworzył Kamil wczoraj ul, żeby zrobić z niego odkład. Pszczoły źle zinterpretowały to, co się wokół nich dzieje i zaczęły się roić. Wyleciały z ula, narobiło się huku, niebo było wprost usiane pszczołami. 




A mnie oczywiście rozładowała się kamera... Zrobiłam więc tylko foty. A kamerę naładowałam. Wracając do rójki, pszczoły nalatały się chcąc zlokalizować, gdzie poleciała matka, a okazało się, że wcale nie wyfrunęła, bo jeszcze było dla niej za wcześnie. Efekt był taki, że pszczółki grzecznie wróciły do ula.

niedziela, 13 marca 2016

Poławianie pyłku kwiatowego na bis

Pewna sympatyczna klientka spytała nas dzisiaj, w jaki sposób zabieramy pyłek pszczołom. Postanowiłam więc przypomnieć swój wpis na ten temat:


Komu się czytać nie chce, a chce pooglądać, wklejam tylko filmik:




Postanowiłam też w nowym sezonie pisać o wszystkim, co się u nas wydarzy (tyle, ile zdołam :). Dotychczas nie wracałam do raz już opisywanych tematów, ale to, co w archiwum nie zawsze łatwo i szybko można znaleźć, a co to szkodzi, że tematy będą się czasem powtarzać?
Pszczoły szykują się już do porządków wiosennych i do sezonu, szykujemy się i my :) Kamil do pracy na pasiece. Ja do filmowania i fotografowania. Kamera i aparat w pogotowiu!

niedziela, 6 marca 2016

Wiosenne porządki tuż-tuż

Dziś mamy kilkanaście stopni, w sam raz, żeby pszczoły wyleciały na oblot. Gdyby taka pogoda się utrzymała, to na pasiece i wokół niej będzie się działo coraz więcej. Na to czekamy.
 


środa, 23 września 2015

Dziki plaster miodu

Dziś niespodzianka! Zagląda Kamil do ula (trwa jesienny przegląd), a tam... dziki plaster miodu! Czemu dziki, spytacie. A bo pszczoły zbudowały go sobie w "szarej strefie" cichaczem, bez naszej wiedzy, bez zezwolenia :) Nie miały już miejsca, ramki zapełniły, no to co było robić... One próżności nie znoszą, próżności nie tolerują, próżności nie stosują ;) Nasze pszczółki dobudowały więc sobie plaster do powałki (to taki strop czy też sufit ula, widać go dobrze na zdjęciach). Nie przechytrzyły jednak pszczelarza, o nie! Kamil dziki plaster pszczołom zabrał, była uczta, że hej!








Mmm...

piątek, 31 lipca 2015

Osa zjada trutnia

Wielkimi krokami nadchodzi jesień. Pszczoły pozbywają się więc z ula niepotrzebnych im już trutniów. Jak? Najpierw przestają je karmić, żeby stały się słabsze. A potem... za wraki i won z ula. A taki truteń stanowi łakomy kąsek. W tym przypadku dla osy.




sobota, 17 stycznia 2015

A tymczasem na pasiece...

Pogoda sprzyja, można pospacerować po pasiece i poprzyglądać się pszczołom, które wykorzystują ciepłe dni na oblot, czyli toaletę. Zima w tym roku jest dla nich dość łaskawa, choć wietrzna. Nie znaczy to jednak, że nie towarzyszy nam niepokój jak przezimują nasze podopieczne. Na razie sobie wychodzą, wracają, dzieje się niewiele. 
Spacer był przyjemny. Lubię jak coś się na pasiece dzieje. Nawet tak niewiele. Nie przepadam za tym czasem zimowym, kiedy na pasieczysku panuje głucha cisza. Jest wtedy tak jakoś nieswojo. Dziś było co prawda jeszcze dość spokojnie, ale do wiosny jeszcze trochę czasu.






Myli się jednak ten, kto myśli, że pszczoły ten czas prześpią. Nic bardziej mylnego. Zimą śpią niedźwiedzie ;) Pszczoły, co prawda, nie robią wtedy nic poza ogrzewaniem kłębu zimowego, ale to i tak wiele, wszak właśnie mają urlop ;)

niedziela, 23 marca 2014

Taniec pszczeli, czyli o porozumiewaniu się pszczół

Pszczoły mają swój język. Porozumiewają się... przy pomocy tańca. Ale po kolei. Zobaczcie filmik, a potem przeczytajcie wyjaśnienie. Albo na odwrót ;)




Gdy zbieraczka wróci do ula, najpierw rozdaje pokarm innym pszczołom. Następnie wykonuje na plastrze ruchy, które nazywa się tańcem. Na małej powierzchni zatacza koła raz w prawo, raz w lewo. Kilkakrotnie przechodzi w nowe miejsce i powtarza taniec. W ten sposób tłumaczy innym pszczołom, w jakim kierunku muszą lecieć i jak daleko znajduje się pożytek. To wszystko widać na filmie, zwróćcie uwagę na pszczołę, która kręci się wokół innych pszczół i wykonuje swój wyjątkowy taniec tylko w jednym kierunku, wskazując gdzie znalazła pożytek.

Jak rozumieć taki taniec? Pszczoła wskazuje kierunek, gdzie znajduje się pokarm w stosunku do położenia słońca na niebie. Jeżeli zbieraczka biegnie po linii prostej tańca skierowana głową ku górze, oznacza to, że źródło pokarmu znajduje się w kierunku słońca. Jeżeli biegnie skierowana głową ku dołowi, oznacza to, że pożytek znajduje się w przeciwnym kierunku niż słonce. Jeżeli bieg po linii prostej odchyla się o 60 st. w prawo od pionu, to źródło pożytku znajduje się o 60 st. w prawo od linii ul - słońce. Podobnie jest z innymi kierunkami. Ciekawe jest to, w jaki sposób pszczoły wskazują kierunek względem słońca, gdy jest ono zakryte chmurami. Wyobraźcie sobie, że widzą spolaryzowane światło słoneczne, na podstawie którego są w stanie zlokalizować położenie słońca na niebie :)

Kiedy pszczoła wytłumaczy innym, gdzie trzeba lecieć, wylatuje po nowy ładunek pokarmu.

Na podstawie: Hodowla pszczół, pod red. Jerzego Wilde i Jarosława Prabuckiego, Poznań 2008, s. 104-105.

środa, 12 marca 2014

Przy poidle

Zobaczcie jak pszczoły piją wodę. Przy okazji możecie przyjrzeć im się z bliska, bo widać je tutaj doskonale :D




niedziela, 23 lutego 2014

Pszczele porządki na wiosnę

Już na początku wiosny pszczoły mają trochę zajęć. Zaczynają obowiązkowo od oblotu, czyli wiosennej toalety, która im się marzy po zimie. Potem przychodzi czas na porządki. Trzeba usunąć z uli martwe pszczoły, które nie przezimowały. Poza tym pewno trochę im się nudzi. W taki cieplutki dzień jak dziś mogą wylecieć, w zimniejsze zostają w ulu. Czekają niecierpliwie (jak my!) na prawdziwą wiosnę.