Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pyszności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pyszności. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 marca 2017

Podlaskie Miody na Śląsku

Najbliższy weekend spędzimy na Śląsku. Zamówienia można składać mejlowo: podlaskiemiody@gmail.com lub telefonicznie 791 820 397. Do zobaczenia :)


poniedziałek, 20 marca 2017

Żeberka w miodzie

Mój sposób na żeberka jest taki:

żeberka dzielę na kawałki i podsmażam z każdej strony. Przekładam do naczynia żaroodpornego. Następnie na patelnię trafia cebulka pokrojona w kostkę, zarumienioną przekładam do naczynia przykrywając tą kołderką żeberka. Następnie mieszam w rondelku miód z keczupem, miodu przynajmniej dwie łyżki, keczupu co najmniej pół dużej butli. Podgrzewam trochę i zalewam tym sosem moje żeberka w cebulce. Wszystko wstawiam na półtorej godziny do piekarnika (180 st. c).
Danie prezentuje się tak:



poniedziałek, 13 marca 2017

Przyjmujemy zamówienia ze Śląska

W najbliższy weekend możecie przyjąć dostawę miodów 😁 Prosto z Podlasia 😋

Na zamówienia czekamy do piątku, dzwońce, piszcie.

Oferta z prawej strony 👉

piątek, 17 lutego 2017

Śląsk - 21 lutego

W najbliższy wtorek możecie przyjąć dostawę miodów 😁 Prosto z Podlasia 😋

Na zamówienia czekamy do poniedziałku, dzwońce, piszcie.
Oferta z prawej strony 👉


niedziela, 29 stycznia 2017

Miód z propolisem na gardło

Po moim poście na temat nietypowego sposobu leczenia bólu gardła (http://podlaskiemiody.blogspot.com/2017/01/nietypowo-na-bol-garda.html), pytacie jak je leczyć bardziej tradycyjnie, oczywiście przy użyciu miodu. My radzimy sobie mieszanką miodu z propolisem. Działa osłonowo i antyseptycznie, więc chyba tak jak trzeba, bo przechodzi drapanie w gardle, sam ból, no i mija stan zapalny 😊 Propolis pomaga nawet przy przewlekłym zapaleniu gardła oraz zapaleniu ropnym krtani, więc naprawdę warto go mieć w swojej domowej apteczce (o zastosowaniu propolisu tutaj: http://podlaskiemiody.blogspot.com/2013/08/propolis-kit-pszczeli-antybiotyk-z-ula.html).




Jak zrobić:
Kiedy miód zaczyna krystalizować, dolewam doń nalewki propolisowej (tu przeczytasz jak zrobić, jeśli nie masz: http://podlaskiemiody.blogspot.com/2015/11/domowa-nalewka-propolisowa_20.html).
Mieszam całość i umieszczam sobie w malutkich słoiczkach.
Jeśli mnie drapie w gardle, czuję suchość lub - co najgorsze - ból, to nabieram sobie łyżeczkę mojej mieszanki miodowo-propolisowej i żuję co kilka godzin. 

Życzymy zdrowia!

środa, 25 stycznia 2017

Sałatka z rukoli z orzechami w miodzie - w moim wydaniu

Nabrałam ochoty na sałatkę z rukoli z owocami i orzechami w miodzie 😋 Niestety, nie mam w domu składników, więc mogę ją przyrządzić dopiero jutro, ale przepis mogę wam podać już dziś 👍

Moje składniki (poukładane w tej kolejności warstwowo na półmisku):
  • rukola 
  • ser camembert
  • owoce (dam mandarynkę i ananas, ale może być z winogronami, gruszką, jabłkiem, co tam kto ma i lubi - kompozycja szefa kuchni 😉)
  • skrapiam to wszystko oliwą
  • i na górę kładę orzechy w miodzie (których dzięki Kamilowi zawsze mam pod dostatkiem 💘)



poniedziałek, 23 stycznia 2017

Nietypowo na ból gardła

Na ból gardła zazwyczaj stosujemy miód z propolisem, sprawdza się doskonale. Co, jeśli akurat nie mam go pod ręką? Dobrze sprawdza się także mieszanka dla odważnych: miód z pieprzem i kolendrą 😏 Pieprz rozgrzeje od środka, miód zadba o gardło, a kolendra doda smaku i złagodzi działanie pieprzu na żołądek. Kto odważny, ten próbuje 😋




piątek, 22 lipca 2016

Ul od środka

Podejrzyjmy sobie dziś pracę pszczelarza na pasiece. Kamil robi przegląd ula specjalnie dla Was, sprawdza plastry, czerw, szuka matki. Chyba nie ma co opisywać, pooglądajcie, zapraszam na pasiekę:





poniedziałek, 13 czerwca 2016

wtorek, 15 marca 2016

UWAGA - ostatnia dostawa przed świętami

Nasi drodzy klienci ze Śląska, w niedzielę i poniedziałek (20-21 marca) Kamil dostarczy Wam zamówienia. To jedyna możliwość, żeby kupić nasz miód i inne produkty przed Wielkanocą, ponieważ w tym roku - z przyczyn od nas niezależnych - nie weźmiemy udziału w kiermaszach przedświątecznych. Zapraszamy więc do składania zamówień do soboty. I do zobaczenia!



poniedziałek, 19 października 2015

Miodowe co nieco

Myślicie już o świątecznych prezentach? Miodowe co nieco sprawdzi się doskonale zarówno jako podarek dla kogoś bliskiego, jak i jako prezent dla kontrahenta lub współpracownika.

Proponujemy orzechy laskowe i włoskie zalewane miodem. Taki słoiczek wręczony gospodarzowi przy okazji wizyty to prezent wyjątkowy.

Jak to zrobić? 
Nic trudnego. Potrzebny wam miód i orzechy. Orzechy zalejcie powoli ciepłym miodem. Miód musi być lejący, nie krystalizujący się (taki możecie trochę rozpuścić, ważne tylko, żeby w niższej temperaturze niż 40 stopni).

Orzechy w miodzie są mięciutkie i cudownie słodkie! Zapewniam, że obdarowany będzie zachwycony!







piątek, 25 września 2015

Łap zdrowie i odporność, czyli znów o pyłku kwiatowym

Przyszła jesień, zatem muszę, PO PROSTU MUSZĘ :), napisać o pyłku kwiatowym. Kto chce odgonić przeziębienia i grypy, kto wzdycha z powodu kiepskich wyników badań krwi, kto narzeka na złe samopoczucie lub słabą odporność, ten musi, PO PROSTU MUSI, spojrzeć przychylnym okiem na pyłek ;)

To cudowne lekkostrawne białko, źródło aminokwasów, mikroelementów i witamin działa antymiażdżycowo, wzmacnia odporność organizmu, poprawia wyniki krwi, pomaga na problemy z prostatą, wzmacnia.

Mówiąc krótko, jest idealny, żeby w naturalny sposób uzupełnić brakujące witaminy i minerały, poprawić sobie samopoczucie, odporność i dodać sił.




Jak przyrządzić "miksturę" z pyłku, przeczytasz tutaj:

O właściwościach pyłku kwiatowego przeczytasz tutaj:



środa, 23 września 2015

Dziki plaster miodu

Dziś niespodzianka! Zagląda Kamil do ula (trwa jesienny przegląd), a tam... dziki plaster miodu! Czemu dziki, spytacie. A bo pszczoły zbudowały go sobie w "szarej strefie" cichaczem, bez naszej wiedzy, bez zezwolenia :) Nie miały już miejsca, ramki zapełniły, no to co było robić... One próżności nie znoszą, próżności nie tolerują, próżności nie stosują ;) Nasze pszczółki dobudowały więc sobie plaster do powałki (to taki strop czy też sufit ula, widać go dobrze na zdjęciach). Nie przechytrzyły jednak pszczelarza, o nie! Kamil dziki plaster pszczołom zabrał, była uczta, że hej!








Mmm...

piątek, 16 stycznia 2015

O odporności, czyli pochwała pyłku kwiatowego

Wiele razy podchodziłam do pyłku. Dość ostrożnie. Zaczynałam "kurację" pyłkową i przerywałam, bo np. bolał mnie brzuch. Wiedziałam, że czasem trochę trwa zanim organizm przywyknie do tej dawki "dobroci", ale odkładałam pyłek na bok. Wyniki badań miałam zawsze tylko poprawne, w normie, ale bez szału. Motywację do konsekwentnego przyrządzania pyłku znalazłam dopiero w ciąży.

Robię to tak:
Do przegotowanej, ciepłej (nie gorącej) wody dodaję łyżeczkę pyłku i łyżeczkę lub łyżkę miodu (jaki akurat mam pod ręką). Można wypić już po kilku godzinach, ale ja przyrządzam sobie pyłek wieczorem, a wypijam rano po śniadaniu.




Nie jest to smaczne (choć dużo lepsze właśnie z miodem niż bez ;), ale wyniki poprawiło mi tak, że całą ciążę miałam wzorowe, aż lekarz się dziwił i gratulował! Od tej pory śmiało polecam pyłek, bo wiem, że działa. Wyniki mam takie, jak trzeba, jestem odporna i jeszcze samopoczucie jest o niebo lepsze, bo organizm nie ma powodów się buntować ;)


O właściwościach pyłku przeczytasz tutaj:


czwartek, 8 stycznia 2015

Rozgrzej się - nalewka miodowa

Była przerwa w blogowaniu. Uzasadniona :) W maju dołączyła do nas nowa pszczółka. Całkiem wyjątkowa! Wniosła wiele zmian. Same dobre. Kilka dni temu pierwszy raz powiedziała "mama" ;)

Tymczasem na dworze wciąż zimno. Dokuczają przeziębienia. Warto się rozgrzać po powrocie do domu. Herbatą z miodem (pamiętajcie, żeby miód dodać dopiero, gdy utrzymacie szklankę w dłoni; jeśli zrobicie to, kiedy herbata będzie gorąca, miód straci wiele właściwości i jedynie posłodzi wasz trunek) lub np. miodową nalewką.

W tym roku zrobiłam bardzo prostą nalewkę - z dwóch powodów. Po pierwsze, kiedy jest niemowlak w domu, wszystko co nie należy do opieki nad nim, robi się w biegu ;) A po drugie, w kuchni lubię wszystko, co można szybko przyrządzić :)

Potrzebne będą: miód, wódka, imbir, skórka z cytryny.




Późnym latem powstała nalewka z miodu lipowego (ale możecie dać np. wielokwiatowy), wódki oraz skórki z cytryny i imbiru dla smaku. W zasadzie proporcjami można się pobawić i tak je sobie ustawić, żeby Wam smakowało, ale ogólnie można przyjąć, że na litr wódki daje się litr miodu (ja dałam więcej, bo wszystko dobre, co miodowe ;), a do tego skórkę z dwóch cytryn i jakieś 10 dag imbiru. Kto lubi imbir, niech zaszaleje ;)
Składniki muszą się dobrze przemieszać. Dajcie im na to miesiąc, niech sobie leżakują w słoju (którym od czasu do czasu warto wstrząsnąć), w miejscu zacienionym. Po miesiącu przecedzić, przefiltrować (mnie się nie chciało, ale można dla większej klarowności). Pozwólcie nalewce jeszcze postać i po jakimś miesiącu można pić i się rozgrzewać :)
Na dworze akurat będzie przedwiośnie, jest więc szansa, że nalewka okaże się w sam raz, by przegonić katary i kaszelki.