sobota, 10 sierpnia 2013

Propolis (kit pszczeli) - antybiotyk z ula

W tym poście możecie przeczytać o tym po co pszczołom propolis i w jaki sposób my możemy z niego korzystać.

Propolis jest przypominającym gumę, kleistym, żywicznym, termoplastycznym materiałem, którego podstawową substancję pszczoły zbieraczki pozyskują z żywicujących pąków i kory drzew: topoli, wierzby, kasztanowca, jodły, świerka i modrzewia. W ulu zostaje ona wymieszana z woskiem i pyłkiem i uelastyczniana za pomocą specjalnej wydzieliny.




Kit pszczeli należy do najbardziej skutecznych naturalnych antybiotyków, ma działanie przeciwbakteryjne oraz przeciwwirusowe. Zabija nawet grzyby.
Pszczoły stosują propolis jako budulec do prac remontowych i izolacyjnych. Uszczelniają nim ul :), chroniąc się przed przeciągami (a przeciągów nie lubią bardziej niż mrozów), wilgocią i mikroorganizmami. U wejścia do ula znajduje się coś w rodzaju bariery obronnej z propolisu, która powracającym pszczołom służy jednocześnie za dezynfekującą wycieraczkę
Kit pszczeli pozyskuje się zeskrobując go ze ścian ula i z ramek. Musimy jednak robić to bardzo ostrożnie. W ulu pozbawionym całkowicie kitu pszczoły byłyby narażone na wpływy otoczenia, co mogłoby mieć oczywiście negatywne skutki.
Jako naturalny antybiotyk kit pszczeli daje pszczołom ochronę przed infekcjami. Z tego względu komórki na krótko przed złożeniem w nich jaj zostają pokryte bardzo cienką warstwą propolisu. Taką warstwą pszczoły pokrywają także uśmiercone jadem szkodniki, które dostały się do ula. Mogą to być myszy czy węże. Pszczoły nie dadzą rady wynieść tych szkodników z ula, a ich rozkład mógłby zagrażać całemu rojowi, bo stanowi źródło infekcji. Intruzi zostają więc zmumifikowani i dzięki temu unieszkodliwieni.

Skład propolisu:
Kit pszczeli składa się mniej więcej w połowie z żywic i balsamów, zawiera 7,5-35% wosku i 18-34% innych składników (olejków eterycznych, pyłku kwiatowego i zanieczyszczeń).
Propolis zawiera przede wszystkim witaminy z grupy B, lecz także witaminy C i E oraz biotynę. Jest bogaty w pierwiastki śladowe i składniki mineralne, takie jak żelazo, miedź, chrom, cynk, mangan, wanad i krzem. Do tego dochodzą śladowe ilości niezbędnych aminokwasów i enzymów
Silne działanie antybiotyczne jest wywołane m.in. dużą zawartością bioflawonoidów. Te substancje czynne, w medycynie określane jako witamina P, łagodzą bóle, wiążą toksyny, hamują stany zapalne i wzmacniają układ immunologiczny.

Właściwości medycznych propolisu specjaliści wymieniają ponad 70. Wymienię za nimi jednak tylko te najważniejsze:
  • propolis ma właściwości przeciwzapalne, przypisywane kwasowi salicylowemu (czyli aspirynie) - i to w podwójnym stężeniu. Odpowiedzialne za to są szczególnie zawarte w nim bioflawonoidy (witamina P), które:
  1. wspomagają fagocyty (komórki żerne) w układzie immunologicznym człowieka,
  2. zwalczają ból,
  3. zwalczają wolne rodniki,
  4. przyspieszanie gojenie ran,
  5. wiążą trujące metale ciężkie,
  6. wzmacniają układ immunologiczny.
  • charakterystyczny dla kitu pszczelego "efekt kleju" wzmacnia naczynia krwionośne i błony komórkowe,
  • dość duży udział różnych składników mineralnych czyni propolis cementem w ulu - właściwość ta ma pozytywne znaczenie m.in. w leczeniu stanów zapalnych w jamie ustnej i gardle (paradontoza itp.),
  • dzięki temu, że propolis hamuje rozkład białka w organizmie i stymuluje powstawanie białych krwinek, przeciwdziała także rozprzestrzenianiu się komórek nowotworowych i zmniejsza skutki uboczne chemo- oraz radioterapii.

W jakich chorobach pomaga propolis?
Choroby są wywoływane przez czynniki zewnętrzne (bakterie, wirusy, zanieczyszczenie środowiska, promieniowanie, traumatyczne przeżycia), a także wewnętrzne (zapalenia, nadczynność lub niedoczynność narządów, tkanek lub komórek). Propolis działa harmonijnie na cały organizm, tak więc możliwości jego stosowania w razie choroby są niesłychanie różnorodne.
Propolis pomaga wszędzie tam, gdzie chodzi o zwalczanie chorób infekcyjnych wywołanych przez wirusy (od opryszczki i infekcji grypowych przez zatrucia salmonellą po zapalenie wątroby, malarię, gruźlicę i AIDS). To samo dotyczy niemal wszystkich rodzajów chorób dróg oddechowych (np. astmy, zapalenia oskrzeli), zapalenia ucha środkowego i krtani, zapalenia zatok czołowych i przynosowych oraz innych chorób w obrębie szyi, jamy ustnej i gardła (np. zapalenia błony śluzowej jamy ustnej, zapalenia migdałków). Stomatolodzy znają propolis jako środek przeciw zapaleniu dziąseł i paradontozie, nie tylko dlatego, że działa on przeciwbakteryjnie i dezynfekująco, lecz przede wszystkim dlatego, że niczym "klej" przywiera do leczonych miejsc, a więc ponownie stabilizuje już obluzowane zęby. Wewnętrznym i zewnętrznym stosowaniem kitu pszczelego można leczyć choroby skóry (wypryski, czyraki, świerzbiączkowe zapalenie skóry), zaburzenia przewodu pokarmowego (zapalenie jelita, nieżyt żołądka, wrzody żołądka, zaparcia) i choroby ginekologiczne (zapalenie macicy, pochwy i dolegliwości pooperacyjne i ich obrębie), a także stany zapalne oczu oraz guzy wywołane bakteriami, wirusami, osłabieniem układu immunologicznego lub promieniowaniem.
Propolis działa:
  • ściągająco,
  • przeciwbakteryjnie,
  • antybiotycznie,
  • przeciwdepresyjnie,
  • przeciwwirusowo,
  • antyseptycznie,
  • cytostatycznie,
  • dezynfekująco,
  • odtruwająco,
  • przeciwzapalnie,
  • odprężająco,
  • hydrofobowo,
  • rozkurczająco,
  • regenerująco,
  • kojąco na rany.
Propolis można stosować zarówno wewnętrznie, jak i zewnętrznie. Celem stosowania wewnętrznego jest doprowadzenie kitu pszczelego do kości i narządów, nie tylko drogą doustną, ale także za pomocą inhalacji, zastrzyków i czopków. Medyczne stosowanie propolisu powinno się odbywać wyłącznie pod kontrolą lekarza.

Nalewka do domowej apteczki
Do wyrobu nalewki stosuje się dobrze oczyszczony, sproszkowany propolis naturalny oraz 96-procentowy spirytus.
Kit pszczeli ze spirytusem nastawiamy w ciemnej butelce w stosunku około 1:2. Następnie stawiamy butelkę w ciemnym miejscu i przez 14 dni codziennie wstrząsamy kilka razy. Ciemnobrązowy roztwór trzeba przefiltrować i przechowywać w ciemnych butelkach.




Ciekawostka: Liczne produkty kosmetyczne (kremy do pielęgnacji skóry, woda do płukania ust, mydła, szampony, pasty do zębów), a niekiedy również cukierki i guma do żucia zawierają kit pszczeli. Zwłaszcza przemysł kosmetyków naturalnych wykorzystuje propolis jako naturalny środek konserwujący.

Źródło: Stefan Stangaciu, Elfi Hartenstein, Leki z pszczelej apteki, Warszawa 2007.

piątek, 2 sierpnia 2013

Wygryzanie się pszczoły z komórki

Proces zarodkowy pszczoły kończy się wykluciem larwy z jajka (zob. post "Zaglądamy do ula - rzecz o jajeczkach, larwach i poczwarkach"). Kolejny okres kończy się z chwilą przekształcenia się poczwarki w owada dojrzałego. 

Tutaj pszczoła wygryza się z komórki plastra:


Zobaczcie jaka jest śliczna i doskonała:



Jej pierwsze zadanie będzie polegało na... posprzątaniu komórki, z której się wydostała :) Prace wykonywane przez pszczoły z każdym dniem stają się coraz bardziej odpowiedzialne. Awans pszczoły w ulu jest doskonale zaplanowany i zawsze przebiega tak samo.

Oto czynności, które robotnica wykonuje w ulu w zależności od wieku:
  • czyści siebie i komórki plastra (ma 1-2 dni),
  • karmi larwy starsze (ma 3-6 dni),
  • karmi larwy młodsze (ma 7-14 dni),
  • odbiera nektar, przerabia go na miód, zasklepia komórki z miodem, magazynuje pyłek (ubija go głową w komórkach plastra [sic!] :) (ma 8-14 dni),
  • buduje plastry (ma 15-18 dni),
  • broni gniazda (ma 19-21 dni)
  • zbiera zapasy - nektaru i spadzi, wody, pyłku, substancji balsamicznych (powyżej 21 dni).
Po rozpoczęciu pracy w charakterze zbieraczki, robotnica żyje przeciętnie tylko 15 dni, a często znacznie krócej.

Źródło: Hodowla pszczół, pod red. Jerzego Wilde i Jarosława Prabuckiego, Poznań 2008.

niedziela, 21 lipca 2013

Pierzga pszczela wzmocni i zregeneruje organizm




Pyłek kwiatowy już znacie, dziś co nieco na temat pierzgi. Czemu te dwa tematy się łączą? A bo pierzga to zakonserwowany przez pszczoły pyłek kwiatowy. Pszczoła zbieraczka wnosi pyłek do ula i składa go w komórce plastra. Następnie pszczoła ulowa miesza go z wydzieliną z gruczołów ślinowych i miodem, a potem ubija, żeby uniemożliwić dopływ powietrza, jeszcze zalewa komórkę do pełna miodem i zasklepia dla pewności woskiem :) Mówiąc obrazowo - my sobie kisimy na zimę ogórki, pszczoła sobie konserwuje pyłek. W warunkach beztlenowych ta mieszanina pyłku, miodu i śliny pszczół ulega fermentacji mlekowej, a to z kolei sprawia, że pierzga jest świetnie zakonserwowana i łatwo strawna.





Słów kilka na temat składu
Porównajmy pierzgę z pyłkiem. Pierzga zawiera około 12% mniej białka, tłuszczu o 66%, ma natomiast zdecydowanie więcej cukrów - o 60% i innych składników o około 23%. W pierzdze występuje dużo kwasu mlekowego - 3,1%, więcej jest też witaminy K. Inna jest również zawartość jakościowo-ilościowa enzymów, ponieważ wzrasta ilość enzymów pochodzenia zwierzęcego, przekazanych przez pszczołę. W pierzdze jest znacznie większa ilość peptydów oraz wolnych aminokwasów i dlatego białko pierzgi jest bardziej aktywne biologicznie i znacznie łatwiej przyswajalne.

Jak działa pierzga?
Przede wszystkim wzmacnia i regeneruje organizm oraz pomaga mu w prawidłowym funkcjonowaniu.
Pierzgę warto przyjmować:
- w czasie rekonwalescencji,
- po przebytych zabiegach operacyjnych,
- w stanach pozawałowych,
- przy niskiej odporności organizmu,
- w stanach zmęczenia,
- przy niedoborze witamin i składników mineralnych - profilaktycznie i leczniczo w anemii,
- w stanach depresji, przemęczenia psychicznego,
- w chorobie wrzodowej,
- w chorobach wątroby.


środa, 17 lipca 2013

Niespodzianka - dziś plaster miodu dla Was

Witam,
wczoraj było miodobranie, skosztowaliśmy miodu prosto z plastra, dziś Wasza kolej :)






Pierwsze pięć osób składające zamówienia otrzyma świeżutkie plastry w miodzie w prezencie :)



wtorek, 16 lipca 2013

Plastry pełne miodu

Tak wyglądają plastry z miodem tuż przed miodobraniem:


Polecam wszystkim miód prosto z plastra. Mmm...


Ciekawostka: Jak zabrać plastry z miodem pszczołom? - spytacie :) Radzimy je wyciągać, kiedy jeszcze jest pożytek i pszczoły są na tyle zajęte, że nie przysparza to specjalnych trudności. Kiedy bowiem pożytku nie ma, to już całkiem inna bajka. Pszczoły są zazwyczaj złe i nie dadzą sobie łatwo zabrać zbiorów. Trzeba je wtedy strzepywać z plastrów, a w takim przypadku po pierwsze, szkoda pszczół, a po drugie, szkoda pszczelarza ;)

Zajrzyjcie na naszego bloga jutro, będę miała dla Was niespodziankę :D


sobota, 13 lipca 2013

To nie kamyczki, tylko pyłek

Dziś naukowo o pyłku :D





Właściwości biologiczne i działanie lecznicze
pyłku kwiatowego

Skład:
w ziarnkach pyłku pochodzącego z różnych gatunków roślin stwierdzono ponad 200 substancji. Pyłek kwiatowy zawiera średni 22,7% białka, w tym około 10,4% aminokwasów egzogennych. Są to niezbędne do życia elementy białka, których organizm nie jest w stanie wytworzyć. Węglowodany przyswajalne przez organizm człowieka występują w pyłku kwiatowym średnio w ilości 30,8%. Cukrów redukujących, głównie to fruktoza  i glukoza, w pyłku jest około 25,7%. Wśród lipidów (5,1%) wymienić należy przede wszystkim niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT). Kolejną grupą są związki fenolowe (ok. 1,6%). Do cennych substancji należy zaliczyć witaminy i biopierwiastki. Występują w nim witaminy (ok. 0,7%) zarówno rozpuszczalne w tłuszczach, do których zalicza się witaminę A, witaminy E i D, jak i rozpuszczalne w wodzie, takie jak B1, B2, B6, C, kwasy: pantotenowy, nikotynowy i foliowy oraz biotyna, rutyna i inozytol. Wśród biopierwiastków występują makroelementy (wapń, fosfor, magnez, sód i potas) oraz mikroelementy (żelazo, miedź, cynk, mangan, krzem i selen).

Charakterystyka:
to lekkostrawne białko roślinne - bogate źródło aminokwasów, mikroelementów i witamin.

Polecany:
ogranicza i hamuje proces miażdżycy. Wzmacnia odporność organizmu. Wpływa pozytywnie na skład krwi, normalizuje czynności jelit, obniża ciśnienie, działa leczniczo na system nerwowy, reguluje przemianę materii; polecany przy zapaleniu gruczołu krokowego (prostaty) i anemii.

Spożywanie:
suszony pyłek (1-2 łyżeczki) zalać ciepła, przegotowaną wodą (1/3 szklanki). Po kilku godzinach wypić.


Źródło: Postępy Fitoterapii, zeszyt 16 (3-4/2005).




wtorek, 9 lipca 2013

Co to jest spadź?

Jak pszczoły zbierają nektar, wiadomo. A jak zbierają i co to właściwie jest spadź?

Siedzi sobie mszyca na drzewie i ssie sok. Odfiltrowuje z niego białka, a resztę wydala. Pszczoły zbierają to, co skapnie na liście (w przypadku spadzi liściastej) lub igły (w przypadku spadzi iglastej). Zanoszą to do ula, a my potem odwirowujemy z plastrów miód.

Na filmie pszczoła zbiera spadź z lipy, która akurat występuje.




poniedziałek, 8 lipca 2013

Pszczoły wabione kolorem i zapachem lawendy


Tym razem zapraszam do ogrodu. Lipiec to czas kwitnienia lawendy. Co prawda, nie mamy jej tyle, żeby mieć gatunkowy miód, ale można spotkać w ogrodzie pszczółki, które garną się do tych niebieskich kwiatków.




Kto chce zobaczyć niekończące się połacie lawendy, ten powinien w wakacje (lawenda kwitnie od czerwca do sierpnia) wybrać się do Francji, szczególnie dużo kwitnie jej na południu, w Prowansji. Zapach lawendy przyprawia o zawrót głowy, a widok fioletowych pół może oczarować - polecam :D


niedziela, 7 lipca 2013

Buczenie, czyli zajrzyj z nami do ula ;)

A właściwie powinnam napisać - posłuchaj ula ;)

Proszę głośniki na pełen regulator i oddajcie się podsłuchiwaniu i podglądaniu przyrody :D


piątek, 5 lipca 2013

Czas na koronację

Pamiętacie jak pisałam jak trudno znaleźć w ulu matkę? Ile się czasem trzeba naszukać? Ile namęczyć? A fakt czy pszczoły mają swą królową jest przecież niezwykle istotny, wręcz kluczowy dla prowadzenia rodziny. Matka musi być więc w ulu widoczna. I jest na to sposób, dość dziwny, ale jednak ;) Królową trzeba oznakować.

Po pierwsze, znajdź i złap matkę
Przeglądaj plaster za plastrem i szukaj... :D To samo w sobie jest już trudno, nie zawsze uwieńczone sukcesem :) Jak już widzicie matkę, to teraz proszę ją złapać :D Niby prosta rzecz, ale jednak trzeba się nauczyć trzymać  królową tak, żeby jej krzywdy nie zrobić :) Groźna raczej nie jest, ale wierci się zawsze.




Po drugie, przypnij numerek
Co dalej? Nasmarujcie jej grzbiet klejem (niestety ;) i przypnijcie nań naklejkę z numerem :D




Po trzecie, pomóż jej wrócić do ula
A potem to już tylko (albo aż, zwłaszcza dla początkujących) musicie uważać, żeby wam nie uciekła, a więc pozwolić jej bezpiecznie wrócić do ula. Tam już pszczółki od razu ją otoczą i się nią zajmą troskliwie aż minie szok :D