poniedziałek, 16 grudnia 2013

Miło się było z Wami spotkać :)

Dziękujemy tym, którzy odwiedzili nasze stoisko podczas Jarmarku Bożonarodzeniowego w Nędzy.

Jarmark Bożonarodzeniowy w Nędzy, 14 grudnia 2013 r.

Jarmark Bożonarodzeniowy w Nędzy, 14 grudnia 2013 r.


Już w piątek startuje Jarmark w Raciborzu. Zapraszamy!

piątek, 13 grudnia 2013

Już jutro jarmark w Nędzy

Już jutro po południu będzie można spotkać się z nami podczas Jarmarku Bożonarodzeniowego w Nędzy. Oprócz miodów, pyłku pszczelego i pierzgi, będzie można zaopatrzyć się przy naszym stoisku w świece i figurki woskowe.

Nasze świece i figurki woskowe są robione ręcznie, z naturalnego wosku pszczelego z naszej pasieki i bawełnianego knota. Pachną propolisem i miodem.


Świece z naturalnego wosku pszczelego mają wiele zalet. Przede wszystkim spalają się bezdymowo i jonizują ujemnie powietrze. Palenie świec woskowych (pół godziny do godziny dziennie) powoduje, że żyjemy w zdrowszym otoczeniu. Naturalna jonizacja powietrza udrażnia zatoki, ułatwia oddychanie, ale też uspokaja i koi nerwy.
Palenie świec z wosku zwalcza promieniowanie elektromagnetyczne wytwarzane przez urządzenia elektryczne oraz neutralizuje dym papierosowy.


poniedziałek, 9 grudnia 2013

Spotkajmy się na świątecznych jarmarkach


Jak co roku, święta spędzamy na Śląsku :D W najbliższym czasie weźmiemy udział w dwóch jarmarkach, w Nędzy i Raciborzu. Zapraszamy na zakupy, pogawędki i degustacje!







Do zobaczenia!



środa, 23 października 2013

Miód w domowej apteczce

Miód, stosowany wewnętrznie, wzmacnia siły obronne organizmu i dlatego pomaga w pokonaniu przeziębienia. Jest też doskonałym środkiem domowym przeciw gorączce, zaburzeniom snu, zapaleniom dziąseł i katarowi siennemu.

Radzimy dwie łyżeczki miodu rozpuścić w szklance ciepłej wodzie, zostawić na noc. Rano wypić po śniadaniu. 

Mniej znanym faktem jest to, że miód ze względu na właściwości przeciwbakteryjne i dezynfekujące można stosować także zewnętrznie, zwłaszcza w leczeniu ran i oparzeń.

Przy ropniach i oparzeniach:
Nakładamy 1 łyżkę miodu na opatrunek gazowy i przymocowujemy go na chorym miejscu. Zmieniamy okład kilka razy dziennie.

Przy ranach:
Jeśli to możliwe, przykrywamy ranę samym miodem i nic na nią nie kładziemy. W ten sposób miód najlepiej dezynfekuje ranę i uszczelnia ją twardniejącą, cienką warstwą. Jeśli jednak ranę musimy przykryć, mieszamy 1 łyżeczkę miodu z 2 łyżeczkami tranu, częścią tej maści smarujemy kawałek gazy i kładziemy na ranę. Przymocowujemy plastrem lub bandażem. Po kilku godzinach oczyszczamy roztworem soli fizjologicznej (0,9%), a następnie powtarzamy zabieg.

Jako produkt spożywczy miód można łączyć i mieszać niemal ze wszystkim. Pasuje zarówno do produktów mlecznych, jak i sosów, do potraw mięsnych, słodkich i jajecznych, do soków i win, do owoców, warzyw i orzechów.

Nie za gorący
Miodu nie dodajemy nigdy do wrzących płynów, gdyż wówczas zawarte w nim enzymy i witaminy zostają zniszczone - pozbawiamy go najważniejszych składników. Zwracamy więc uwagę na to, żeby nie podgrzewać go do temperatury wyższej niż 40-45 st. C. Jeśli chcemy ponownie upłynnić skrystalizowany miód, słoik wstawiamy do kąpieli wodnej o temperaturze około 40 st. C.




niedziela, 8 września 2013

Idzie jesień! Ostatnie przeglądy i miodobrania

No tak... Jesień tuż tuż... Coraz mniej mam tematów do opisywania, bo i coraz mniej dzieje się w pasiece. Pszczoły przygotowują się już do zimy. Mój mąż robi więc ostatnie przeglądy w ulach - sprawdza, czy pszczoły mają tyle zapasu, ile zapewni im przetrwanie zimy; upewnia się, że w każdym ulu jest matka; a czasem czeka na niego niespodzianka (jak w ulu, który możecie zobaczyć na filmikach) i okazuje się, że pszczoły na koniec sezonu przyniosły jeszcze tyle spadzi z lipy, że można im podebrać nieco miodku :)





Zapraszam do zamawiania, ostatniego w tym sezonie, miodu spadziowo-lipowego (kto chce przeczytać o spadzi, zapraszam do archiwum bloga). 

Na koniec sezonu częstujemy plastrami miodu, dziś wyciągniętymi z ula :) Zainteresowanych proszę o skorzystanie z formularza kontaktowego i wysłanie za jego pomocą odpowiedzi na pytanie:

Za co lubię i dlaczego polecam Podlaskie Miody?

Na odpowiedzi czekamy do środy (11 września). Spośród nadesłanych opinii wybierzemy 10, które zostaną opublikowane na blogu. Zwycięzcom wyślemy plastry miodu zalane miodem. Nie zapomnijcie podać danych osobowych i adresu.





sobota, 17 sierpnia 2013

W pracowni pszczelarskiej

Plastry wyjmujemy z ula po lekkim odymieniu powierzchni otwartego gniazda, po czym strząsamy i omiatamy pszczoły. Następnie plastry przenosimy (przewozimy) do naszej pracowni w transportówkach, zapasowych korpusach lub nadstawkach.
W zależności od tego czy mamy czas, wirujemy plastry od razu po miodobraniu lub później. Dobrze z tym nie zwlekać, bo miód bezpośrednio po odebraniu plastrów z uli jest ciepły i ma niewielką lepkość.
Wszystkie urządzenia, które mają styczność z miodem, są wykonane z materiałów dopuszczonych do kontaktu z żywnością, z uwzględnieniem kwaśnego odczynu miodu. Używamy sprzętu ze stali nierdzewnej - odsklepiaczy, stołu do odsklepiania, miodarki, sit, kremownicy.
Plastry odsklepia się na kilka sposobów. My używamy odsklepiacza widełkowego. Plaster ustawia się na stelażu i odsklepiaczem ścina zasklep.





Stelaż ustawiony jest na stole do odsklepiania.





Odsklepione plastry umieszczamy się w miodarce i poddajemy wirowaniu. Miód wylatuje z komórek plastra dzięki sile odśrodkowej i spływa po bębnie miodarki na jej dno. Następnie wypływa do sita, gdzie są oddzielane pozostałości odsklepień.





Po odcedzeniu miód przelewamy do odstojnika, gdzie przez około dwie doby przebiega proces jego klarowania. Lekkie zanieczyszczenia wypływają na powierzchnię, cięższe opadają na dno.
Sklarowany miód przelewamy do opakować detalicznych (słoików) lub magazynowych (wiaderka, beczki).

piątek, 16 sierpnia 2013

Przegląd jesienny - start

W drugiej połowie sierpnia przychodzi czas na przegląd jesienny rodzin. Tak, tak, to już czas, kiedy zaczyna się przygotowywać pszczoły do zimy. Przegląd w rodzinach, gdzie wszystko było w sezonie w porządku, raczej przebiega bardzo szybko. Jeśli jest taka potrzeba, trzeba skorygować liczbę ramek, sprawdzić jak dużo pszczoły mają zapasów i jak jest on rozłożony. No i jak to zwykle przy przeglądach bywa – trzeba znaleźć matkę i sprawdzić czy czerwi i ile tego czerwiu jest.

A wszystko o czym piszę, możecie jak zwykle zobaczyć na filmie:







sobota, 10 sierpnia 2013

Propolis (kit pszczeli) - antybiotyk z ula

W tym poście możecie przeczytać o tym po co pszczołom propolis i w jaki sposób my możemy z niego korzystać.

Propolis jest przypominającym gumę, kleistym, żywicznym, termoplastycznym materiałem, którego podstawową substancję pszczoły zbieraczki pozyskują z żywicujących pąków i kory drzew: topoli, wierzby, kasztanowca, jodły, świerka i modrzewia. W ulu zostaje ona wymieszana z woskiem i pyłkiem i uelastyczniana za pomocą specjalnej wydzieliny.




Kit pszczeli należy do najbardziej skutecznych naturalnych antybiotyków, ma działanie przeciwbakteryjne oraz przeciwwirusowe. Zabija nawet grzyby.
Pszczoły stosują propolis jako budulec do prac remontowych i izolacyjnych. Uszczelniają nim ul :), chroniąc się przed przeciągami (a przeciągów nie lubią bardziej niż mrozów), wilgocią i mikroorganizmami. U wejścia do ula znajduje się coś w rodzaju bariery obronnej z propolisu, która powracającym pszczołom służy jednocześnie za dezynfekującą wycieraczkę
Kit pszczeli pozyskuje się zeskrobując go ze ścian ula i z ramek. Musimy jednak robić to bardzo ostrożnie. W ulu pozbawionym całkowicie kitu pszczoły byłyby narażone na wpływy otoczenia, co mogłoby mieć oczywiście negatywne skutki.
Jako naturalny antybiotyk kit pszczeli daje pszczołom ochronę przed infekcjami. Z tego względu komórki na krótko przed złożeniem w nich jaj zostają pokryte bardzo cienką warstwą propolisu. Taką warstwą pszczoły pokrywają także uśmiercone jadem szkodniki, które dostały się do ula. Mogą to być myszy czy węże. Pszczoły nie dadzą rady wynieść tych szkodników z ula, a ich rozkład mógłby zagrażać całemu rojowi, bo stanowi źródło infekcji. Intruzi zostają więc zmumifikowani i dzięki temu unieszkodliwieni.

Skład propolisu:
Kit pszczeli składa się mniej więcej w połowie z żywic i balsamów, zawiera 7,5-35% wosku i 18-34% innych składników (olejków eterycznych, pyłku kwiatowego i zanieczyszczeń).
Propolis zawiera przede wszystkim witaminy z grupy B, lecz także witaminy C i E oraz biotynę. Jest bogaty w pierwiastki śladowe i składniki mineralne, takie jak żelazo, miedź, chrom, cynk, mangan, wanad i krzem. Do tego dochodzą śladowe ilości niezbędnych aminokwasów i enzymów
Silne działanie antybiotyczne jest wywołane m.in. dużą zawartością bioflawonoidów. Te substancje czynne, w medycynie określane jako witamina P, łagodzą bóle, wiążą toksyny, hamują stany zapalne i wzmacniają układ immunologiczny.

Właściwości medycznych propolisu specjaliści wymieniają ponad 70. Wymienię za nimi jednak tylko te najważniejsze:
  • propolis ma właściwości przeciwzapalne, przypisywane kwasowi salicylowemu (czyli aspirynie) - i to w podwójnym stężeniu. Odpowiedzialne za to są szczególnie zawarte w nim bioflawonoidy (witamina P), które:
  1. wspomagają fagocyty (komórki żerne) w układzie immunologicznym człowieka,
  2. zwalczają ból,
  3. zwalczają wolne rodniki,
  4. przyspieszanie gojenie ran,
  5. wiążą trujące metale ciężkie,
  6. wzmacniają układ immunologiczny.
  • charakterystyczny dla kitu pszczelego "efekt kleju" wzmacnia naczynia krwionośne i błony komórkowe,
  • dość duży udział różnych składników mineralnych czyni propolis cementem w ulu - właściwość ta ma pozytywne znaczenie m.in. w leczeniu stanów zapalnych w jamie ustnej i gardle (paradontoza itp.),
  • dzięki temu, że propolis hamuje rozkład białka w organizmie i stymuluje powstawanie białych krwinek, przeciwdziała także rozprzestrzenianiu się komórek nowotworowych i zmniejsza skutki uboczne chemo- oraz radioterapii.

W jakich chorobach pomaga propolis?
Choroby są wywoływane przez czynniki zewnętrzne (bakterie, wirusy, zanieczyszczenie środowiska, promieniowanie, traumatyczne przeżycia), a także wewnętrzne (zapalenia, nadczynność lub niedoczynność narządów, tkanek lub komórek). Propolis działa harmonijnie na cały organizm, tak więc możliwości jego stosowania w razie choroby są niesłychanie różnorodne.
Propolis pomaga wszędzie tam, gdzie chodzi o zwalczanie chorób infekcyjnych wywołanych przez wirusy (od opryszczki i infekcji grypowych przez zatrucia salmonellą po zapalenie wątroby, malarię, gruźlicę i AIDS). To samo dotyczy niemal wszystkich rodzajów chorób dróg oddechowych (np. astmy, zapalenia oskrzeli), zapalenia ucha środkowego i krtani, zapalenia zatok czołowych i przynosowych oraz innych chorób w obrębie szyi, jamy ustnej i gardła (np. zapalenia błony śluzowej jamy ustnej, zapalenia migdałków). Stomatolodzy znają propolis jako środek przeciw zapaleniu dziąseł i paradontozie, nie tylko dlatego, że działa on przeciwbakteryjnie i dezynfekująco, lecz przede wszystkim dlatego, że niczym "klej" przywiera do leczonych miejsc, a więc ponownie stabilizuje już obluzowane zęby. Wewnętrznym i zewnętrznym stosowaniem kitu pszczelego można leczyć choroby skóry (wypryski, czyraki, świerzbiączkowe zapalenie skóry), zaburzenia przewodu pokarmowego (zapalenie jelita, nieżyt żołądka, wrzody żołądka, zaparcia) i choroby ginekologiczne (zapalenie macicy, pochwy i dolegliwości pooperacyjne i ich obrębie), a także stany zapalne oczu oraz guzy wywołane bakteriami, wirusami, osłabieniem układu immunologicznego lub promieniowaniem.
Propolis działa:
  • ściągająco,
  • przeciwbakteryjnie,
  • antybiotycznie,
  • przeciwdepresyjnie,
  • przeciwwirusowo,
  • antyseptycznie,
  • cytostatycznie,
  • dezynfekująco,
  • odtruwająco,
  • przeciwzapalnie,
  • odprężająco,
  • hydrofobowo,
  • rozkurczająco,
  • regenerująco,
  • kojąco na rany.
Propolis można stosować zarówno wewnętrznie, jak i zewnętrznie. Celem stosowania wewnętrznego jest doprowadzenie kitu pszczelego do kości i narządów, nie tylko drogą doustną, ale także za pomocą inhalacji, zastrzyków i czopków. Medyczne stosowanie propolisu powinno się odbywać wyłącznie pod kontrolą lekarza.

Nalewka do domowej apteczki
Do wyrobu nalewki stosuje się dobrze oczyszczony, sproszkowany propolis naturalny oraz 96-procentowy spirytus.
Kit pszczeli ze spirytusem nastawiamy w ciemnej butelce w stosunku około 1:2. Następnie stawiamy butelkę w ciemnym miejscu i przez 14 dni codziennie wstrząsamy kilka razy. Ciemnobrązowy roztwór trzeba przefiltrować i przechowywać w ciemnych butelkach.




Ciekawostka: Liczne produkty kosmetyczne (kremy do pielęgnacji skóry, woda do płukania ust, mydła, szampony, pasty do zębów), a niekiedy również cukierki i guma do żucia zawierają kit pszczeli. Zwłaszcza przemysł kosmetyków naturalnych wykorzystuje propolis jako naturalny środek konserwujący.

Źródło: Stefan Stangaciu, Elfi Hartenstein, Leki z pszczelej apteki, Warszawa 2007.

piątek, 2 sierpnia 2013

Wygryzanie się pszczoły z komórki

Proces zarodkowy pszczoły kończy się wykluciem larwy z jajka (zob. post "Zaglądamy do ula - rzecz o jajeczkach, larwach i poczwarkach"). Kolejny okres kończy się z chwilą przekształcenia się poczwarki w owada dojrzałego. 

Tutaj pszczoła wygryza się z komórki plastra:


Zobaczcie jaka jest śliczna i doskonała:



Jej pierwsze zadanie będzie polegało na... posprzątaniu komórki, z której się wydostała :) Prace wykonywane przez pszczoły z każdym dniem stają się coraz bardziej odpowiedzialne. Awans pszczoły w ulu jest doskonale zaplanowany i zawsze przebiega tak samo.

Oto czynności, które robotnica wykonuje w ulu w zależności od wieku:
  • czyści siebie i komórki plastra (ma 1-2 dni),
  • karmi larwy starsze (ma 3-6 dni),
  • karmi larwy młodsze (ma 7-14 dni),
  • odbiera nektar, przerabia go na miód, zasklepia komórki z miodem, magazynuje pyłek (ubija go głową w komórkach plastra [sic!] :) (ma 8-14 dni),
  • buduje plastry (ma 15-18 dni),
  • broni gniazda (ma 19-21 dni)
  • zbiera zapasy - nektaru i spadzi, wody, pyłku, substancji balsamicznych (powyżej 21 dni).
Po rozpoczęciu pracy w charakterze zbieraczki, robotnica żyje przeciętnie tylko 15 dni, a często znacznie krócej.

Źródło: Hodowla pszczół, pod red. Jerzego Wilde i Jarosława Prabuckiego, Poznań 2008.